przecinamy czerwoną Ibizą wzdłuż ulicy Madalińskiego
mijamy szpital profesora Chazana,
cały mieni się na czerwono, podświetlony reflektorami
mówię do M.: - PATRZ. tu się urodziłam
M.: - w tym burdelu?!
/ nawet nie wiedział jak bardzo miał racje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz